KRAJ

Rodzice podczas pobytu na Riwierze adriatyckiej, zwiedzili zabytkowe centrum. Co niemiara pamiątek przywieźli  stamtąd. Widzieli także kościół świętego Franciszka. Kiedy wracali chcieli zahaczyć jeszcze o lokalny park rozrywki. Lecz stwierdzili, iż sami tam nie pójdą, poczekają aż wnuki podrosną i wtedy oni ich zabiorą. Rodzice rzekli w liczbie mnogiej o wnukach, natomiast przecież mają jedną wnuczkę Hanię. Sadzę, że na mnie również w tej sprawie liczą. Tata jeszcze spojrzał na mnie dodatkowo takim przekonującym wzrokiem. Jednak jeszcze na sam koniec nie mogli pominąć delfinarium położonego tuż przy plaży. Podziwiali akrobacje delfinów. Z zapartym tchem obserwowali popisy tych zwierząt. Zdali ewidentnie relacje fotograficzną. Swoją drogą to ogromnie bystre oraz towarzyskie zwierzęta. Po takich relacjach jakie przeżycia towarzyszyły temu wyjazdowi i mnie, oraz Oli zachciało się gdzieś wyjechać. Może już nie do ciepłych krajów, tylko bardziej na północ. Zdaje się złapaliśmy bakcyla podróżniczego od naszych rodziców.

 
Przy okazji zapraszam – deska tarasowa kompozytowa Warszawa Radom Lublin Kielce

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz